Absolunie zdaje sobie sprawe, ze w Polsce , ze nikomu w Polsce nie zaimponuje taaakim sniegiem.
Ale dla mnie to cudowny widok. nawet jezeli nie widze gor, bo mgla a zza sniezna zadymka ukrylo sie Ascoli.
Italia przezywa ten wybryk natury strasznie. W telewizji na wszystkich programach pokazuja zawiane drogi i najwiekszym wzieciem czyli ogladalnoscia cieszy sie prognoza pogody.
W Ascoli jeszcze dzis byly czynne szkoly ale od jutra sa zamkniete. W klasie D. syna moich gospodarzy bylo dziz 5 uczniow.
Telefon z Pescary doniosl, ze juz od dzis nie ma lekcji bo sypie. ku szalonej uciesze P. syna mojej przyjaciolki.
Sparalizowalo Italie. Bo nie tylko snieg ale i mroz ( u mnie w porywach moze z -5° bedzie).
Ciesza sie z tego sniegu psy. Szaleja na dworze.
Dzeki nawet zanurza pysk w sniegu
a Rocky nabral bieli.
Snieg wypral jego solidne zreszta futro. Jak przyjemnie isc zima po sniegu z przyjacielem.
Widok z okna mojego pokoju baradzo zimowy. Na drzewach sniezne czapy, zadne inne okreslenie nie przychodzi mi do glowy.
Tylko kot zgodnie ze swoja natura nie ma zamiaru uczestniczyc w takich snieznych psich wyglupach. Dostal pozwolenie wysuszenia sie przy kominku i to jest jego koci dzisiejszy ( z racji zimy ) przywilej.
Pieknie sie prezentuje.
I tak ma byc. zabawy psie na sniegu i leniwe kocie popoludnie przy kominku.
Calkiem fajna ta wloska zima. Tylko jak ja jutro dojade w tych straszliwych warunkach do Ascoli?
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (22)
Robi ja też zaczynam chyba jakoś "poświątecznie" wygladać. Te cholerne mrozy zmuszaja mnie do jedzenia:(((