ANCARANO
Nie wiem dlaczego tak malo opowiadalam o Ancarano?
Jeden wpis " Zanurzone w mrokach nocy " , " Opowiesc o Gorze " ... i od czasu do czasu oderwane wspomnienia.
A przeciez spedzilam tam prawie 5 lat.
To w Ancarano zobaczylam pierwszy raz Italie, pod podszewka ... nie turystyczna ale domowa, rodzinna i kulinarna.
To w Ancarano ucinalam sobie pogaduszki przy zywoplocie z sympatyczna sasiadka Maria ... to w Ancarano mam wloskich przyjaciol i najwspaniajsza fryzjeke Giovanna .
W Ancarano podziwialam na starowce waziutkie uliczki i myslalam, ze to jeden kompleks budynkow a nie malenkie miasteczko, ktore goruje nad okolica .
Dookola starowki rozciaga sie na kilkanascie km Ancarano nowe ... glownie samodzielne domy w ogrodach...
jest kolorowo i zielono.
Po zejsciu ze wzgora w poblizu starego pilkarskiego stadionu ( o jest tez, juz nowy, a jakze ) kilkanascie minut idzie sie droga wzdluz winnic.
Teraz jesienia, w winnicach kiscie fioletowe i biale specjalnego gatunku przeznaczonego na wino. Ale wiele osob lubi te troche mniejsze grona ... mozna sobie spokojnie urwac i nikt nie ma o to pretensji.
Ile jedna osoba moze zjesc ?
Moja przyjaciolka, ktora pracowala w poblizu takiej winnicy, mowila ...
- musze skoczyc do " sklepu" po winogrona ..
Zbiegala na dol i przynosila miske winogron.
W Ancarano sa az cztery koscioly. Najstarszy kolo cmentarza otwierany tylko na niedzielna ranna msze i z okazji Wszystkich Swietych.
Glowny kosciol pod wezwaniem Madonna della Pace z piekna 15- wieczna figura Madonny z dzieciatkiem.
I na zaplaczu koscielnym, w duzej gablocie stoja figurki z szopki bozonarodzeniowej.
Od 14 grudnia, przed kosciolem w Ancarano zbudowana jest stajenka i figurki wedruja na dwor.
Pamietam, jaki skandal byl, kiedy podczas okresu swiatecznego, figurki zniknely z szopki .
Pojawil sie tylko pisemny apel o oddanie i dacie wiare ... po kilku dniach, ktos te figurki podrzucil z powrotem ...
Na ryneczku w Ancarano, jest sklep papierniczy, gdzie kupowalam pierwsze pocztowki z Ancarano i oczywiscie fontanna... jest szkola elementarna i magistrat.
Stoja tez lawki na ktorych w niedzielne popoludnie, przed kolacja spotykaja sie miejscowi przyjaciele.
Poniewaz Ancarano, jest na wzgorzu ... oczywiscie nie moze zabraknac tzw. belveder - u, czyli tarasu widokowego z panorama na okoliczne gory z moja prywatna Przyjaciolka Gora.
Jest kwiaciarnia z sympatycza, solidnie przy tuszu Emilia wlascicielka pelnego kwiatow i pachnacego miejsca.
Jest tez kilka, jakze by inaczej barow. Szczegolnie jeden byl przez nas ulubiony ... ladowalysmy tam komorki, pilysmy kawe ... moze dlatego, ze wlasciciej mial zone Rosjanke.
Mila, pogodna za mojego pobytu dochowala sie dwojki fajnych dzieciakow.
O Ancarano moge opowiadac bez przerwy ... o tym jak nauczylam sie palic w kominku i teraz rozpalam od jednej zapalki ... jak polubilam cmentarz w Ancarano, jak wiele innych jeszcze rzeczy zobaczylam po raz pierwszy ... to moze jeszcze bedzie ciag dalszy...
" · Zapytano mistrza, czy należy odpłacać dobrym za złe. Mistrz odpowiedział: - Jeśli będziemy dobrym... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (14)
no i winogrona uwielbiam... ;-)) do tego sery, wino i oliwki - boskie połączenie...
Pozdrawiam
A.