Takie prawdziwe ( jedno z trzech zreszta ) nosi moja Gora w Ascoli, ktora ma i czwarte imie. Bo ja nazywam ja " Ascolana". Po polsku to Gora Wniebowstapienia. Sporo o niej poczytalam i poswiece jej osobny wpis bo jestem z nia zaprzyjazniona. Zdjecie Ascolany dzisiejsze. W ogole to chcialam wam opowiedziec takie " pierdolki " . Zolw Kika juz prawie w naturalnych kolorach i wcina jablko czytaj więcej »
Wiem, wiem, Wszystkie znacie i pewnie robicie w domu bo tiramisu stalo sie prawie narodowym deserem polskim. W Italii ile domow tyle przepisow na tiramisu i choc w zasadzie recepta jest jedna to smak zawsze inny. Giuliana ma swoja recepte na tiramisu. Mialo ono byc na Swieta ale Lucia wepchnela sie z mazurkami i zawijancami jablkowymi i tiramisu odeszlo w niepamiec. Dzis mazurki zakonczyly zywot i skonczyla sie data waznosci mascarpone. Giuliana wyciagnela miski i zaczelo s czytaj więcej »
Mialam, juz nigdy nie poruszac swoich prywatnych spraw damsko- meskich w dziennikach. Sprawdzilo sie wloskie przyslowie " nigdy nie mow nigdy". Ale, jak czytam nasze mlode Dziewczyny to postanowilam napisac te zwierzenia. Moze cos z nich wysnuja dla siebie. Opowiem wam o tych kilku ostatnich moich miesiacach. Zaczac musze o tego, ze kiedy odeszlam od V i wyladowalam w Pescarze, pamietacie, ze rozchorowalam sie paskudnie. Nie odbieralam telefonow od V i nie chcialam miec z nim ni czytaj więcej »
Ja wiem, ze jestescie przejedzone i jeszcze na dodatek Swieto Czekolady - sama mam opory przed ta opowiescia. Ale moze ci, ktorzy miesa nie jedza ( w tym moja rodzona corka ) przy okazji przygotuja wloska wersje " jaskolczych gniazd", ktora nie ma nic wspolnego z chinska czy japonska nazwa orientalnego dania. Bylo to danie przygotowane przez G na obiad wielkanocny. Szlo sobie tuz po przystawkach zamiast naszej zupy. Najpierw byl przygotowany farsz z ricotty i szpinaku. czytaj więcej »
Spojrzalam na prawa strone naszych dziennikow na galerie wideo. Pewnie wiekszosci nic nie mowi nazwisko Ludmila Jakubczak. Bo i skad skoro ja wasza dziennikowa " starka " bylam podlotkiem, kiedy zaczynala sie jej kariera. Jak wszystkie prawie podlotki lubilam piosenki. Zbieralam fotosy " gwiazd" i wklejalam je do zeszytow z podpisami, kto i dlaczego. Po roku 1956 zakonczyla sie straszna epoka " stalinizmu " i zaczela tzw "odwilz" . Pojawily sie piosenki amerykanskie i straszliwy rock and roll. czytaj więcej »
Nie wiem, czy tez tak macie. Ale ja nie moge patrzec na gary. Nawet nie na jedzenie, bo specjalnie sie nie przejadlam ale na gary. Dopadlo mnie zmeczenie poswiateczne, budze sie ostatnio z bolem glowy, ktory potem jakos mija. Wczoraj podsypialam caly dzien z przerwa na obiad i wczesniejszy spacer. Dzis wygladam, jak " wypluty bombon", jak mawiamy na Slasku i bez zadnej racji, bo prawie nic nie wypilam poza kieliszkiem wina do obiadu i kolacji. A jak pomysle, ze na koniec tych 2 czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.