magduchaZabrałam głos w sprawie...ale mój komentarz wywiało.
Nie mam czasu i zdrowia, by walczyć z tym bałaganem na wortalu...
Krótko: zgadzam się - wychowujemy przez przykład. Jest to apel do rodziców i do nauczycieli, którzy pedagogami są często tylko z nazwy...
Nam rodzicom, też często brakuje czasu i chęci, by pochylić się nad zbuntowanym nastolatkiem i zastanowić, co przeżywa. A dla nastolatka najważniejszy jest ON SAM, potem cała reszta!
Pomóżmy tym zagubionym dzieciakom przejść bezboleśnie w dorosłość!Święte słowa!!!
kethryveriswiele też te dziewczynki wynoszą z domu. Moja koleżanka pracuje w gimnazjum i tam jest pełno takich "lolitek". Gdy pewnego razu mama jednej z nich przyszła na zebranie to okazało się, że dziecko czerpie wzorce z niej. Wyglądała jak kobieta wamp, rycząca 40-dziecha idą ca na dycho i chcą wyglądac na 20 lat:/ Żal ale cóż jak rodzice dają taki przykład to nauczyciele mają pozamiatane:/Jeżeli w takim domu ojciec jest w porządku, to nawet gdyby matka prostytutką była, córka nie pójdzie w jej ślady. Ojciec dla córek to fundament.
adatoniewypadaBrak bliskoscie, plastikowe podejscie do zycia, wszystko powierzchowne, kolorowe obrazki z tv tworzace fikcyjny niby prawdziwy swiat dla mlodych dziewczat i pewno wiele innych przyczyn.
Nawet biedne dziewczyny nie wiedza ze traca cos pieknego, co stanowi pozniej podstawe pieknych (duchem) kobietOne są piękne, właśnie duchowo są piękne, tylko trzeba tego ducha w nich obudzić. Naprawdę potrafią wtedy zaskoczyć do łez.
" Mamma mia! Ja powinnam tam mieszkać . Piec pizzę, częściej cieszyć się życiem i urodzić jakiemuś Rzymianinowi bambino."
Ja nie życzyłabym tego nawet największemu wrogowi!
Kobieto, nic nie wiesz o Włoszech.
Wszystko rozbija się nie o sam seks, lecz o nasze podejście do niego. Tak naprawdę nie wiemy czym on jest i jak go traktować i to jest zmora naszych czasów. Jeżeli coś nas oburza lub zawstydza, to tyko znak, że coś niedobrego skrywa się w naszej podświadomości i warto z tym czymś stanąć twarz w twarz.
Mieszkam we Włoszech od kilku lat i mam zgoła odmienne odczucia.
Ja odczuwam inaczej. Nie zadaje nigdy pytania czy mi odstaje brzuch czy nie, czy mam jeszcze jędrny tyłek czy nie, czy moje piersi już uległy prawu grawitacji itd po to żeby uzyskać konkretną odpowiedz. Mam przecież lustro i widzę co dzieje się z moim ciałem. Zadaje takie pytanie tylko w momentach, kiedy głodna jestem komplementów i zachwytów na swój temat i to dotyczących mnie, mojego ciała po całości.
Tak ja to czuję.
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.