Dzisiejszy dzień... był dal mnie z pozoru dość dobrze zapowiadający się. Na początku dnia dowiedziałem się że Sapkowski wydaje kolejną część "Wiedzmina". Popołudniu pojechałem do cukierni, kupiłem po ciachu dla rodziców i siostry -tak, o! żeby sprawić uśmiech.
Wieczorem... dowiedziałem się że zmarła Szymborksa, i moja "ciocia" -tzn. Pani do której od lat przedszkolnych tak mówiłem, bo zawsze była bliską przyjaciółką i rodziców i dziaków. Mnóstwo godzin zawsze razem z nią spędziłem. Umarała w 2 tygodnie po otrzymaniu wyroku "nowotwór wątroby". Umarła w biegu, nie myśląc o sobie, a o rodzinie, o znajomych, o pracy w hospicjum.
Smutna końcówka dnia.
kubek
Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale znów pojawia się we mnie stan, który już znam z przeszłości. Był to czas... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)