... a to dlatego, że przyszła do mnie do pracy przemiła pani z zus. A terapię często mam w godzinach pracy. No nic to jakoś przeżyję, choć nie ukrywam, że te cotygodniowe "spowiedzi" bardzo mi pomagały.
Na dzień dzisiejszy cała ta moja sytuacja wydaje się abstrakcyjna do kwadratu. Jest chwilowy spokój - mąż nie pije. A to pogłębia moje poczucie winy, że robię z igły widły. Tłumaczę sobie, że nawet jak przesadzam to komisja wszystko wyjaśni.
Pozdrawiam z ciepłego miasta mego, wszak jest tylko -9 :D
... i jest to pewnie naturalne. Ja przyjmuję to jako wyjście ze skorupy, bycie bardziej świadomą siebie, swoich... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (15)
oj pomagają, pomagają. Aż jestem sama tym zaskoczona, bo uważałam się za silną i wogóle. A tam wychodzi dokładnie co innego. Dzięki :)
Kozo kochana masz prawo mieć spokojne, normalne życie (codziennie, nie tylko od święta), nie robisz z igieł wideł. Pozdrawiam :)
ja to wiem, ale czasami jak sobie rozmyślam to takie wnioski mnie nachodzą. Ale to są tylko chwile :))
tak -9 to cieplutko, szczególnie jak się auto z naprawy odebrało i nie trzeba 2,5 km do pracy z buta cisnąć :D
tak -9 to cieplutko, szczególnie jak się auto z naprawy odebrało i nie trzeba 2,5 km do pracy z buta cisnąć :DLadyStardust- 9 to podobno ciepło jeśli wierzyć w prognozy pogody z ostatnich dni :)Kozo kochana masz prawo mieć spokojne, normalne życie (codziennie, nie tylko od święta), nie robisz z igieł wideł. Pozdrawiam :)Ło matko i córko! Z buta! A ja narzekam że ja autobusem w te zimę...
poza tym mózg nasz łatwiej zapomina te trudne, ciężkie, smutne chwile. No i w sumie dobrze, bo inaczje to strasznie ciężko by się żyło jakby to wszystko pamiętać.