... i jest to pewnie naturalne. Ja przyjmuję to jako wyjście ze skorupy, bycie bardziej świadomą siebie, swoich wyborów i decyzji. Nie zawsze umiem to wytłumaczyć. I tu dzieje się problem. Bo mój mąż nie rozumie co się ze mną dzieje, a ja właśnie nie umiem powiedzieć mu dlaczego i po co. Nawet jak próbuję zebrać słowa, ubrać swoje uczucia w zdania i przekazuję mu to wszystko to widzę, że on nie wie co ja do niego mówię. Smutne to, bo boję się, że mogę dojść do wniosku, że niewiele mnie łączy czytaj więcej »
... ale i najbardziej "oczyszczająca". Myślę, że jeszcze kilka takich ekstremalnych przede mną, ale tak jak mówiła jedna z koleżanek: czerpię pełnymi garściami i jeszcze do walizki sobie pakuję tę dobrą energię. Idę do przodu, niestety mój mąż stoi w miejscu. Nic nie rozumie, jest jak krowa we mgle. Męczy mnie to strasznie. Bo ja nie mogę za dwoje wiedzieć, umieć. Nie potrafię z nim rozmawiać, a nawet jak już powiem dokładnie o co mi chodzi to widzę, że mnie nie rozumie, albo rozumie a czytaj więcej »
... że jestem w czarnej du.pie. Było do zrobienia zadanie domowe o nadodpowiedzialności w stosunku do męża. Zrobiłam je oczywiście i wyrwałam się pierwsza do odczytania go. A potem posłuchałam, co moje koleżanki z grupy mają do powiedzenia na ten temat. No i jasne stało się, że stoję przed wielką górą i zachowuję się jak ten ostatni pajac. A to dlatego, że odrabiając zadanie zrobiłam to po łebkach i przedstawiłam jak super film sensacyjny z dużą dawką czarnego humoru. Zad czytaj więcej »
... przypomło mi się jak chrześnica (lat 3) w ostatnią sobotę będąc w kościele z mamą i babcią położyła się na podłodze. Mama pyta: co robisz? A ona na to: leżę krzyżem! :):):):) Powinnam napisać wpis o czym innym, ale przemyślenia mnie przybijają :( czytaj więcej »
nie podoba mi się to!!! Adminie słyszysz? czytaj więcej »
dziecko dzielnie zniosło, więcej było strachu przed nieznanym niż bólu. Pan doktor przeuroczy, zagadywał jak się dało, w zaleceniach lekarskich przepisał lody :D a na koniec, pięknie dziecku umył buzię z krwi :D Od razu przypomniała mi się wazelinka :D:D:D:D Jeśli chodzi o mnie i męża mego, to zagubiona się czuję w swoich uczuciach. Terapeutka powiedziała mi kiedyś, że dzieje się czasami tak, że z trzeźwym mężem nie da się wytrzymać i małżeństwa się rozpadają. U mnie będzie ch czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.