Och, zapowiadałam się tu z powrotem już dwa razy... jak nie epidemia, to przemarsz wojsk jednakże... i tyle tego mojego pisania było, co nic. I to nawet dosłownie, a nie w przenośni. Teraz jestem na urlopie, na niewyjazdowym urlopie niestety i mam zamiar pobawić się w Korkowe przyjemności. Kiedy zostaję sama w domu, jest błogo i cicho, telewizor ma przerwę w dudnieniu, a ja mam przyjemność z sączenia kawy (czarna, bez cukru) i z prasówki. Taki jest ranek. czytaj więcej »
...ale brak auta = spalone kalorie, nieprawdaż? Nie tylko z powodu biegania, z powodu frustracji też... chociaz tych Ci rzecz jasna nie życzę....
lucia... witaj Korki ... no Anita ... to zona mojego Franka ... podarowana w mojej pracy, jako "...
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.