Minął dzień urodzin mojej babci. Pierwszych urodzin, których już nie obchodzi, bo już jej nie ma. Rok temu przed wigilią zmarła.
Grudzień, i w myslach odwlekam zimę. Wiosny pragnę, jak powietrza, jak baterii na doładowanie chęci do życia. Codziennie powtarzam "zgubiłam się, nie potrafię" i przysnił mi się sen taki - starszy pan, któremu powiedziałam "mi pan nie moze pomóc" a on zatoczył kilka kółek rekoma na wysokosci mojego serca i powiedział "powtarzaj codziennie - jestem silna, daję sobie radę". Obudziłam się i pomyslałam - nie znam tego pana, więc dlaczego posiadł prawo mówić mi we śnie,że sobie poradzę?
Poszłam do łazienki i spojrzałam w lustro sobie i matce swoich dzieci i kobiecie odważnej i małej przestraszonej dziwczynce i ze spokojem powiedziałam "jestem silna daję sobie radę" proszę pana..
W tym zabieganiu i roztargnieniu mogę zapomnieć, więc dziś rano, przy kubku kawy chciałam wam złożyć... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)