Zachód słońca, romantyczna muzyka,ciepły letni wieczór. Kilka oklepanych słów. Wywołują uśmiech jak żadne inne. Właśnie tak wygląda romantyzm,właśnie tak wygląda kicz. Ale ja pragnę tego kiczu!!! Nigdy go już nie dostanę. Jestem nierozważną romantyczką,ufną i przesadnie wierzącą w ludzką dobroć. Obnażam się tu z moich wad i wcale mi nie ulżyło.
Dostałam tylko kilka lat trzeźwego spojżenia na życie. Romantyzm skończył się po kilku pierwszy randkach. Codzienność przypomina wstęp z kronik policyjnych,a uczucia nie mają wogóle racji bytu. Odpowiedzialność i przykre słowa są jak kubeł zimnej wody." Oto ja z całym moim inwentarzem 100% faceta. Taki prawdziwy.Powinnaś być wdzięczna za szczreość.Chyba nie chciałabyś,żebym Cię oszukiwał. Lepiej od razu spojżeć prawdzie w oczy" - tyle mogę od niego usłyszeć.
Spojrzałam, i zobaczyłam, zagubioną kobietkę,z nadzieją uczepioną do jej serca jak kawałek chusteczki na osuszenie łez.
Po latach już tak nie wyglądam. Teraz widzę kobietę, której zależy..na sobie,dzieciach, prawdzie,choćby była bardzo bolesna.Taka pobudka,magia kiczu działa na trzech pierwszych randkach. Potem tylko szczerość..
Odwiedzam końce i początki Gdzieś w mojej głowie zapomniane Nie karmię duszy piosenkami... więcej
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze