"Nie szalej!" uslyszalam, gdy powiedzialam jej, ze od wczoraj to tylko o Mishy mysle.
Pogadalysmy, doszlysmy do wniosku, ze teraz leciec specjalnie po psa, a zaraz po tym na Swieta, nie moge.
Wiec, jezeli przed Bozym Narodzeniem znajdzie sie chetny na psiaka, to ja o nim zapomne. Ale jesli nikt by go nie kupil, to gdy przylece na Swieta, wracac bede w towarzystwie futrzaka.
Oczywiscie teraz boje sie troche, ze jednak sama wroce, na pewno ktos kupi psa w prezencie dla dziecka. Ale naprawde nie mam jak latac w te i we wte. A moze to nie Misha jeszcze? Moze moj drugi psiak sie jeszcze nie urodzil?
Nie jest latwo byc rozsadna...
12.11.2004 roku zrobilam pierwszy wpis w dziennikach. Bardzo szybko uzaleznilam sie od tego. Od robienia wpisow, od... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (38)
Kiiki jesli bedzie na CIebie czekał to znaczy ze Twoj on Ci;)))