Do weekendu bliżej jak dalej :D
Chwila wytchnienia, i stwierdziłam, że może coś nasrkobie.
Praca dom praca dom, w przerwach spotkania z przyjaciółmi ;) i powrótna aerobik :) Niestety mięsnie się zlekka zastały, po prawei 3 miesiącach przestoju :/ i powrót ro normalności jest troszkę bolesny ;) Ale skoro boli to znaczy, że pracuje - tak słyszałam, więc dobrze, że boli :)
Nasz współlokator - kuzyn mojego K. wczoraj się od nas wyprowadził. Sesję zaliczył, więc spakował manatki i wrócił do siebie. Teraz czeka mnie przeniesienie rzeczy z powrotem do pokoju, ogarnięcie tej kuwety i może kolejna selekcja rzeczy niepotrzebnych. A nazbierało się ich. Poza tym remont odłożony na okres kiedy będzie można wodę z grzejników spuścic. Z remontem wiąże się przeniesienie kaloryfera, więc trzeba będzie wodę w pionie spuścic. A że nasi sąsiedzi to same osoby w podeszłym wieku, musimy więc poczekac żeby nie narażac ich na ewentalne zamarznięcie :D
Tak więc mogę się zając kolejną selekcją naszych dóbr i niedóbr materialnych:), I może uprzątnięciem piwnicy, tam też niestety nagromadziło się sporo rzeczy typu "a może się przyda":/
Nie wiem jak wy, ale ja się staram i staram a i tak na koniec wychodzi, że gromadzę a nie pozbywam się .
Pozdrawiam znad kieliszeczka winka ;)
Tak mnie naszło pod wieczór. Wiem, że dzienniki są dla każdego i można sobie w nich pisac wszystko, ale... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (10)
jarzebina:))))))))))))))))))), do tej nowej kiecki? kochana, to i CD musi nastąpić, po takich przygotowaniach :))))stara-wysoka-ladnao kurka !!!! fridayowe mnie się zamarzyły ))))))))) pzdr
Pozdrawiam
A.