Takie jest moje zdanie a tu znowu przeszłość puka do moich drzwi a dokładniej do konta mojego fiancé na facebooku. Czy tylko ja źle znoszę znajomość swojej drugiej połówki z byłą?? Czy tylko dla mnie to jest nie do końca normalne??
Mało że go kiedyś tam rzuciła i wróciła do poprzedniej miłości bo K się okazał chwilowym "zaleczaczem" złamanego serca ( w sumie to i dobrze bo byśmy się inaczej nie poznali ;P ), to jak zaczęliśmy być razem, ona zaczęła się raptem odzywać, wykazywać chęci spotkania, pogadania, a nawet w przypływie "inteligencji" zaproponowała, że skoro K mieszka w takim fajnym mieskzanku - notabene moim - to może i dla niej znajdzie się miejsce.
Helloł??? Ok laska jest blondynką - nie chcę nikogo urazić sama nią jestem - ale ta ewidentnie potwierdza stereotyp.
Już myślałam, że po dyskretnej rozmowie z K, że takie znajomości wydają mi się dziwne - oczywiści nie mówiłam o konkretnie naszej sytuacji - że zrozumiał, a tu taka surprise :/ Masakra :/
A może to ja czegoś nie rozumiem??
Tak mnie naszło pod wieczór. Wiem, że dzienniki są dla każdego i można sobie w nich pisac wszystko, ale... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (10)
Powinien, ale nie może, bo te rozmowy z nią to remedium na jego kiedyś zranione serce. xoxoxoxoxoxo
A tak nawiasem mówiąc, to prawdziwy mężczyzna nigdy by nie dopuścił do takiej sytuacji. xoxoxoxo
To błąd. Spotyka się w internecie ze swoją byłą, a co by było, gdyby spotkał ją w realu?