Ostatni dzień w roku spędzam zupełnie inaczej od poprzednich takich dni. W tym roku z racji Świąt u moich rodziców, na koniec roku przyjechaliśmy do moich teściów co to by sami nie byli (siostry K też nie ma:/) w tym świątecznym okresie.
Wczoraj spadło trochę śniegu więc zima przyszła, ale słyszałam, że nie na długo. I dobrze, bo wracać w śniegu nie lubię:/
Sylwester w gronie rodzinnym, szampan się chłodzi, choc nie wiem czy się odważę, ponieważ od piątku przedświątecznego mam jakiegoś wirusa atakującego mój biedny żołądek i bez smecty się nie da żyć:/ Na szczęście nic mnie nie boli, więc poza jedną niedogodnością nic mi więcej nie dolega. Jest jeden plus schudłam przez święta zamiast przytyć :P
Tak więc tym oto ciekawym akcentem zakończę Stary Rok.
A wam tu wszystkim życzę spelnienia marzeń tych małych i tych dużych, bo czym byłby świat bez marzeń. Marzenia moga piękne rzeczy budować jak w "Niekończącej się opowieści" :). Życzę wam również spokoju i dreszczyka emocji (wszystkiego trzeba zasmakować aby życie byłe pełne). I żeby ten Nowy Rok był lepszy lub jeszcze lepszy (kazdy sobie opcję wybierze) od tego odchodzącego.
Buziaki i życzenia z trójstyku granic przesyła Kethryveris
Tak mnie naszło pod wieczór. Wiem, że dzienniki są dla każdego i można sobie w nich pisac wszystko, ale... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (9)
A.
Tobie też życzę wszystkiego dobrego na Nowy Rok;)