Tak jak myślałam na początku zachłyśnięcie a teraz marazm ;/ Mówię o swoim zapale piśmienniczym oczywiście:/ ALe co do odiwedzania strony to jestem regularnie. Aż mój K. looka co ja tam takiego czytam i czytam :)
Dziś mam wolniejszy wieczór. Lekcje na jutro przygotowane, wiem już jak będę moje "dzieciaczki" po/nauczac. Nie umiem jak niektóre panie profesor u mnie w szkole tak poprostu otworzyc książki i leciec z tym koksem. Uważam, że to trochę nie fair. To takie pójście na łatwiznę. Oczywiście mówię o nauce języka obcego. Nie wiem jak uczy się innych przedmiotów, może i naczej się nie da. Wiem za to, i to moim skromnym zdaniem nawet lepiej niż dobrze, jak uczyc języka i jak to robic żeby nie cały czas z podręcznikiem. Niestety niekótrzy rodzice tego nie rozmieją. Ostatnio na przykład rodzice jednej klasy poskarżyli się, że za dużo ich dzieci muszą płacic za ksero, bo pani od ang. za dużo ich zdaniem kseruje. Nie ważne, że ja to robie dla ich dobra, poszerzam ich słownictwo, cwiczymy gramatykę, robimy sporo cwiczeń na komunikacje (ważna w dzisiejszych czasach). Nie, rodzicom chodzi tylko o kasę. A przed egzaminami zapłącą każdą sumę żeby tylko z dzieckiem nadrobic "no bo w tej szkole to ci nauczyciele to nic nie robią i tylko strajkują o podwyżki." :/ Nie mówię, że tak mówi każdy. Jak wszędzie są rodzice i rodzice. No ale mi się trafiła taka zbitka w jednej klasie:/Na szczęscie akurat te dzieciaki mimo, że mają dziwnych rodziców, są bardzo fajne.
I tak sobie mija wieczór. K. zabija jakieś robactwo w grze, ja przeglądam dzienniki i ogólnie surfuje po necie, a za chwilę wskoczę pod kołdrę, zamknę oczka i zapadnę w błogi sen. Bo rano znowu do "dzieciaczków":D
Buziaki na dobrą noc:*
Tak mnie naszło pod wieczór. Wiem, że dzienniki są dla każdego i można sobie w nich pisac wszystko, ale... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (5)
xoxoxoxoxoxo A starymi nie przejmuj się. Rób swoje.