W zeszłym tygodniu K. zmogła choroba - grypa nie grypa, angina też chciała się wykluc, ale wszystko skończyło się na wygrzaniu się w domu i po kłopocie. Ja się cały czas dobrze czułam, ale niestety wczoraj mnie wzięło:/ Już jak znajomi wychodzili wypiłam sobie coldrex, bo temperatura zmierzała do 37stopni. No i niestety rano nie było lepiej, a teraz siedzę zakopana w koce i się wygrzewam. Muszę się wykurowac do wtorku, bo mało, że pracuję dwa razy w tygodniu i swoich nowych uczniów jeszcze nie widziała, a chciałabym bardzo. Ale patrząc na siebie dziś kiepsko to widzę:/
Pytanie do was: co byście polecili na grypsko?? Biorę coldrex, piję herbatę z miodem i cytryną, wygrzewam się, ale może macie jakieś sprawdzone inne pomysły??
Pozdrawiam :)
Tak mnie naszło pod wieczór. Wiem, że dzienniki są dla każdego i można sobie w nich pisac wszystko, ale... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (6)
a na katar pastylki Sudafed - po 10 minutach bez problemu oddycham przez nos ..;-))
wiem, że metody naturalne są lepsze, ale te szybciej działają, przynajmniej u mnie... ;-))
życzę zdrowia!
a na katar pastylki Sudafed - po 10 minutach bez problemu oddycham przez nos ..;-))
wiem, że metody naturalne są lepsze, ale te szybciej działają, przynajmniej u mnie... ;-))
życzę zdrowia!no niestety racja. a ta witamina C musując to nie słyszałam, będę musiała dla K. zrobic listę do apteki niech kupi :D