Może tym razem mi się uda. Tylko nie wiem czy to ma sens, ponieważ to nie mój pierwszy raz i nie pierwszy taki wpis, a i tak zawsze koniec końców wszystko się szybciej kończyło niż zaczynało :/Ale może tym razem ;)
Jest niedziela wieczór, jutro zaczyna się nowy tydzień, pełen rutyny a jednocześnie nowych wyzwań.
Rutyna to rutyna: rano pobudka, szybkie energetyczne śniadanie, jazda do pracy, potem marsz do domu, obiad i wieczorne przygotowania do pracy na następny dzień, i tak w kółko.
Nowe wyzwania, to takie podejście do uczniów żeby jakoś ich zainteresowac i samemu nie starcic zapału. Chociaż jutro to będzie ciężko: dwóch zalicza semestr i aż boję się pomyślec co to będzie jak będę oceniac ich prace:/ Marnie to widzę :/
Tak tak czarnowidztwo to moja domena, ale wolę się mile zaskoczyc niż nie mile rozczarowac ;)
No to na tyle by było z mojego początku. Zobaczymy co będzie dalej.
Tak mnie naszło pod wieczór. Wiem, że dzienniki są dla każdego i można sobie w nich pisac wszystko, ale... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)