W tej mojej szkole językowej mam różne grupy wiekowe uczniów. Mam dzieci z klasy 2 podstawówki. Są 12-15latkowie, maturzyści i dorośli (40-60). Wszysyc chodzą regularnie, wszysyc sa obecni, poza dorosłymi. Tym to zawsze coś wypadnie. Specjalnie dla nich godziny są późne:19-20.30, mają sporo luzu, bo dorośli mają problem z nauką i sumiennością ;) Ale że cały czas dzwonią i usprawiedliwiają swoją nieobecnośc to jest masakra:/ A najfajniejsze jest to, że dużo z nich ma w tej szkole swoje dzieci, czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.