Asana tak sie nazywa.Moja ulubiona ostatnimi czasy.I tak najchętniej bym zwinęła i przeczekała.
Do końca zimy,do końca budowy,do końca spłacania kredytu,do końca kłopotów...
nie wiem który ,głównie rozrózniam je po kolorze poduszek pod łapkami,Klementyna ma czarne,Kornelia... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (24)
przytulam;**
dorota-lżeby tak można było...przytulam;**
MagotaSilna jesteś. Podziwiam Cie do początku. To prawda, że liść suchy jest zwinięty. W filiżance zaparzona Assan nabiera mocy i koloru, a liście pięknych kształtów. Pozdrawiam ciepło:)
LadyStardustNic dodać nic ująć. Wszystkiego dobrego kejzi Ci życzę.MagotaSilna jesteś. Podziwiam Cie do początku. To prawda, że liść suchy jest zwinięty. W filiżance zaparzona Assan nabiera mocy i koloru, a liście pięknych kształtów. Pozdrawiam ciepło:)
szmygryo to ja się zwinę z Tobą, w kupie raźniej :))))
kurczę, jak usłyszałam prognozę pogody, że to ma się niby ,,ocieplić" do minus 6 to się załamałam. Nie wiem, czy się nie spocę w takim ukropie....