Za mną trzeci dzień malowania,dłonie mam zmasakrowane od wałka i emulsji,kręgosłup wymaga wymiany na nowy,nogi-szkoda gadac.A podobno mam niezłą kondycje...
Jutro na szczescie mam wolne od skakania po drabinie,chłopcy połozyli płytki na schodach i nie da sie wyjsc na góre.Niech im Bóg w dzieciach wynagrodzi :)))
Ale pokoje wyglądają...mrrrrr:)))))) U Starszego jeszcze jedna ściana została do malowania a tak to tylko sufity i gotowe.No i jeszcze korytarz,garderoba,i cały dól....Kiedy my to zrobimy???
Żyję nadzieja ze na swieta sie wprowadzimy. Taką nieśmiałą nadzieją ze na najbliższe świeta...
Wieczorem obwodówka,nie wiem jak dam rade :(
Aaaa,a w nowym domu bede miec koty,od razu dwa sobie sprawie,nowy pies tez mi sie marzy,ale nie wiem jak Zuzka by go przyjęła,dla niej i tak duzym stresem bedzie przeprowadzka wiec chyba nie bede jej dodatkowo rywala fundowac...
nie wiem który ,głównie rozrózniam je po kolorze poduszek pod łapkami,Klementyna ma czarne,Kornelia... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (16)
eee, tam, robi się jak kto chce :)) Jak ja lubię takie domki wymalowane z tym zapachem świeżości, mmmm :))
KrzysNie będę jakoś szczególnie smęcił ale najpierw maluje się sufity:)))))) Nawet ze względów lenistycznych;p Krzysiek dobra rada tak powiada;p
KrzysAle to chodzi jedynie o to żeby 2 razy nie oklejać, bo sufity na ogół i tak są białe więc można i kawałek ściany białym upaciać, a później kolorem pomalować, a tak to raz oklejasz żeby malować ściany, a sufitu nie upaciać, a drugi raz żeby malować sufit, a ściany nie upaciać, no chyba, że jakoś inaczej to robicie:) Ale się nie mądrzę już, bo się bawić nie będziesz ze mną chciała;p