Witaj Magota! Angielski komunikatywny, praca zaklepana, mieszkanie też wszystko praktycznie czeka na nas, tylko nie wiem jak długo tak poczeka buziaki
To ja chyba złapałam Pana Boga za nogi, że mam męża wielofunkcyjnego. Co prawda pranie rozwiesi tak, że nawet majtki trzeba prasować, a po kilku godzinach urzędowania małżonka w kuchni nie mogę znaleźć kompletnie nic, ale bierze się do prawie wszystkiego. To prawie to jest prasowanie... na widok żelazka sztywnieje. Więc prasowanie to jest taka typowo babska sprawa:)
Ja mam dwie dziewczynki, 5 lat i2,5...one także uwielbiają biegać nago, ich kuzynostwo też, więc to jest chyba normalne u dzieci...A co do głośności dzieci to sądziłam, że ja mam tylko taki problem. Po całym dniu wyłączam wszystko chociaż na kilka minut i delektuję się ciszą...Uwielbiam te chwile...Pozdrawiam
super! Uwielbiam śnieg, zawsze przypomina mi o świętach, o choince, o tej atmosferze, zazdroszczę Ci:) Bałwan-rewelacja!
On napewno wie jak bardzo go kochasz, nawet jeśli nie zdążysz mu tego powiedzieć to z góry będzie Cię widział i zawsze będzie przy Tobie
Nor wiem co czujesz, bo u mnie w rodzinie wszyscy umierają na raka, nic innego tylko ten paskudny rak. Z lękiem słucham , gdy ktoś idzie do szpitala chociaż na badania. Mój brat za tydzień ma mieć operację ucha, już chyba 2 lub 3 i też ogromnie się boję. 3maj się nie jestes sama...
Nie uwierzycie, ale ja mam wspaniałą teściową, zawsze stanie po mojej stronie, mamy ze sobą świetne relacje. Myślę, że to dzięki 130km odległości, ale dzwonimy do siebie codziennie,jak przyjaciółki:)
Czeka mnie dzień pełen miłych przeżyć (mam nadzieję) i czuję się podekscytowana i szczęśliwa. Tobie życzę miłego dnia i uśmiechu na buzi:)))))))))
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.