Moje dzieci wprost uwielbiają kurierów. Dziś rano domofon, gdy w słuchawce rozległo się... kurier w naszym domu zapanowała nieopisana radość... idzie paczka. Przyjechały upragnione rolki... i zaczęło się przymierzanie, próby jazdy po balkonie, niezliczone przewrotki, ach cuda nie widy. Czasami, jak patrzę na moje Aniołki, jak oczy im się świecą z zachwytu na widok nawet jakiejś drobnostki, te uśmiechnięte, radosne buzie... to jest nie do opisania... z resztą każda mama wie jak to jest, gdy jej dziecko kipi z radości. Całe popołudnie oczywiście trening na rolkach, prawie do wieczora... ile to energii jest w tych małych istotach... ja już bym dawno padła, biegając i szalejąc cały dzień tak jak one. A teraz błoga cisza, no pomijając fakt, iż akurat jestem w trakcie kibicowania naszym chłopakom (siatkarzom), a jutro grają dziewczyny, już nie mogę się doczekać. A no i gwiazda jutrzejszej nocy, a raczej niedzielnego poranka (5.00 rano), ADAMEK...sobota zapowiada się pełna wrażeń:) Lecę kibicować:)
Tyle czasu mnie nie było na wortalu, że aż nie wiem od czego mam zacząć pisać. W sumie zawsze pisze to, co w... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze