Mamo, mamo zsikałam się do łóżka- płacze Aga dziś rano- ja nie wiedziałam w nocy, że mi się siusiu chce. Nagle wyrywa się Kaśka - Mamo ja też się zsikałam. Drugi dzień z rzędu to samo. NIe mam pojęcia co siędzieje, czy to jakieś przeziębienie pęcherza, czy coś na tle emocjonalnym, ale co? W domu spokój, w sumie sama nie zauważyłam kiedy burzowe chmury zniknęły. Zmieniłam trochę podejście do życia i stosunek do Pana Męża i chyba to sprawiło, że nasze relacje zmieniły się o 180 st.
Od rana błogie lenistwo, dziś dzień edukacji narodowej...kiedyś był po prostu dzień nauczyciela, no ale czasy się zmieniają...nigdzie się nie spieszymy, dzieciaki chyba stęskniły się za porannymi zabawami, bo się zamknęły w pokoju się cicho bawią... dla nich rano to jest najlepsza pora na zabawę.
Jeszcze chyba przyjdzie mi jechać z moim szalonym kocurem do weterynarza, bo coś mdłości ma. Szlak mnie trafia bo tylko z mopem za nim chodzę.
Dzisiejszy dzionek zapowiada się milo, więc tego życzę wszystkim buźka pa pa
Tyle czasu mnie nie było na wortalu, że aż nie wiem od czego mam zacząć pisać. W sumie zawsze pisze to, co w... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)