Niebo spowite szarymi chmurami. Zaczął się kolejny dzionek. Robaczki od samiutkiego ranka brykają z kotem wariatem, ja narkotyzuję się pyszną małą czarną. Dziś wyruszam do hurtowni zabawek bo jutro dzień chłopca. Po południu czeka mnie droga przez mękę... muszę bardzo wrażliwą pięciolatkę zaciągnąć na szczepienie...już teraz wiem, że to horror będzie, ale zobaczymy. Buziaki dla wszystkich o poranku i miłego dzionka:) czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.