A tak no cóż, jak się mówi "głupi mądry po szkodzie". Ale co tam, przy zamknietych żaluzjach i nago lubię chodzić. czytaj więcej »
Dużo zmieniliśmy w stosunku do uwalniania kobiet, z jakichkolwiek więzów:))) czytaj więcej »
Wybiegałam się z dziećmi, na osiedlu. A mąż komputerowy plaeboy....i kto broni takie osoby? czytaj więcej »
Nietylko mnie. Pozdrawiam. czytaj więcej »
Wszystko robi szybko, cały czas w biegu,a najchętniej by siedziała już tylko na dworze. I tutaj musimy stopować. Są dzieci na dworzu co w cale się nie uczą, wyciągają inne dzieci do ciągłych zabaw. Niezrozumiałym jest dla nich to, że są jakieś obowiązki.A moja leci...Tłumaczę jej, że niedługo wakację,że .....ale taka piękna pogoda. Doszłyśmy do porozumienia, że jednak najpierw lekcję, skrzypcę,potem zabawa. A niektórę nudzącę się dzieci muszę grzecznie odprawiać. Hetera osiedlowa,no ale co czytaj więcej »
Zjadła najwięcej mała Lela. Kruche spody, na nie położona zielona kostka z rabarbaru. A zrobiłam ją tak: rozgotowałam rabarbar, do owego wywaru dodałam: galaretkę zieloną. Więdz: kruche spodki, rabarbarowe zielone kosteczki a na to śnieżka. Pyszne, zdrowe. I pobudza apetyt u dzieci. Starsze odstraszała nazwa rabarbar. A ja i kompotu się z rabarbaru napiłam. czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.