signor Campanello do domu:) za tydzien:) moglby jutro jakby sie spial, ale niech cos ma z tej pracy;) choc na brak atrakcji moim zdaniem skromnym nie narzekal, w koncu spedzic miesiac z kolegami, bez nadzoru, to jest to, co tygryski lubia najbardziej:) chocby i pracowali ciezko:) ale sie ciesze:)))) choc nie powiem, zeby mi wiesci oznajmial z uczuciami i tesknota wielka, co to to nie;) no to teraz jolis sie zbierze do kupy, przestanie obzerac i zacznie wylaszczac, coby sie panu czytaj więcej »
oj, mnie przy takich objawach padla plyta glowna.. a mialam nadzieje, ze to zasilacz;)
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.