Witajcie Dziennikowiczki:-)
Na poprawę nastroju posyłam Wam szeroki uśmiech i przytoczę zgłoszenie na policję od osobliwego mieszkańca mojej prowincji:)
Pewien pan zaniepokoił się widokiem sasiadaspacerującego po okolicy. Zwrócił sie więc z pytaniemdo dyżurnego policji, czy prawo pozwala na to, by chodzić na spacery z koza, zwłaszcza, że ta " merda " ogonem jak pies? :-)))
I jeszcze parę przykładówradosnej twórczości wyłuskanych z autentycznych podań skierowanych do pracodawców:
" Nie posiadam balastu w postaci męza i dzieci, a mój kochanek od lat dba o mój dobry nastrój ".
" Dotychczas największą przyjemnością w pracy było dla mnie spotkanie z różnymi ludźmi, którym starałam się nie tyle wcisnąć towar, co porozmawiać o rozwiązywaniu ich problemów za pomocą mojego towaru, nie bez osiagnięc. "
" Zainteresowania: miłość do zwierząt. "
" Nie sadzę, żebyscie znaleźli lepszego kandydata! Moim głównym atutem jest znajomosc języków obcych - po angielsku jestem równie wyszczekany jak po polsku. "
" Dowiedziałem się, że jeden z waszych pracownikówzostał zwolniony, a drugi złamał rękę. Proszę dajcie mi szansę. "
Miłego dnia:-)
Wszystko.. no prawie wszysrtko straciłam, bo jeszcze żyję:( Po pierwsze.... Telefon OLGg z... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (7)