nastrój nie pogodny mimo słońca sporawej ilości. za to praca nie za bardzo wymagająca dzisiaj. stres też gdzieś się mieści w widełkach przedziałowo-średnich.
poszłam z nadzieją na ambitną rozmowę dotyczącą przedłużenia umowy. trafiłam w dobry moment bo tuż po tym jak się prezes zapytał czy mam dzisiaj dużo do roboty... w sensie czy zostanę po godzinach. no więc jako singielka nie przeszkadza mi to zupełnie, ba! nawet uznałam że to inwestycja! z uśmiechem powiedziałam że ok, nie mam ważnych planów. po czym po chwili zapytałam o swój dalszy byt. no zbył mnie na luzaka żebym się nie marwiła, dodając już ze złością, że moja poprzedniczka nie ma tu za bardzo czego szukać, jak już coś to będzie w innym dziale... no źle się z tym trochę czuje, bo nie chciałam jej bruździć no ale swoich spraw pilnuje się w pierwszej kolejności, tak? w poniedziałek byłam na urlopie, ona powinna się stawić do pracy. zrobiłam jej miejsce, żeby mogła działać. nie przyszła nie dała żadnego znaku życia. . . no sie nie dziwie że się wqrwiają. jak to wszytsko gdzieś wisi nie wiadomo gdzie w piz du. i ani w jedną ani w drugą mańkę.
zostaje! dobijający status bezrobotnej mnie omija na jakiś czas. wszystko inne jest tajemnicą. wszystkie inne warunki.
prezes podjął również rozmowę z kadrową na ten temat, więc wyszłam, żeby nie słyszeć i nie podsłuchiwać. schowana w kontrolingu wyczekiwałam. oczywiście kożelanki mówią "to idź, głupia, idź, ja bym nie wytrzymała... idź. będziesz wiedzieć". czasami lepiej nie wiedzieć.
A teraz kolejna rewelacja! Spędziłam dziś pare ładnych chwil z Ideałem pracowniczym. Jak ten facet się potrafi rewelacyjnie zachować. zaskoczyć. rozbawić. wchodzę do tego Jego działu z prosbą o wysłanie smsa. no i kożelanka bierze służbowy telefon i się pyta co napisać, czy chce sama... a Ideał "KOACHAM CIĘ" I śmiech... i uśmiech. :) otwieranie drzwi przed kobietami. upewnianie się czy niczego nie brakuje... rewelacja!
tyle.
wybraź sobie, że dostałam tą pracę. w tym radio! buahahaha im mniej się do czegoś przykładasz,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)
Po drugie - nie wiedziałam, że tak można przeklinać pisemnie! To dla mnie nowość