cały dzień jakiś taki leniwie pracowniczy. bo tu solar tu pranie pierwsze i pranie drugie i kolejne - ręczne. obiad i herba z siostra. na wieczór szkolenie p.poż i kabaret pod wyrwigroszem. eh tania rozrywka. bez rewelacji ale śmiesznie. i na koniec pizza serowa rzecz jasna - moja. ulubiona. jeszcze tylko jakiś film na dobry sen i dobranoc na kolorowe sny. ostatnio mnie zawodzą i są tak realnie nierealne?! silnie emocjonujące - nie erotyczne żadne. a później się budzę i już nie czuję... ale jak się wyśpię to też będę uczulona. znaczy czującą.
wybraź sobie, że dostałam tą pracę. w tym radio! buahahaha im mniej się do czegoś przykładasz,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze