Widze, ze ten twoj Prezes to jakis tyran, skoro tak wszyscy reaguja u Ciebie w pracy na sluzbowe spotkanie z nim. Mam skojarzenia z dyrektorem szkoly, ktory prosi ucznia "na dywanik" bo cos przeskrobal. Oczywiscie moge sie mylic Izu, ale takie odnosze wrazenie.
Nie daj sie !
A.