spotkałam się dziś z ponoć zazdrosną dziewczyną kolegi ze studiów. szłam podekscytowana samym faktem nowości. że poznam kogoś - nowego. podzieliłysmy się w okrojonej wersji poglądami na życie. ustaliłyśmy pilates czwartkowy. nie pomyślałam o barierze wiekowej dzielącej nas, bądź co bądź jest sporo młosza. eh tyle nowości przed nią! dopiero zaczyna gdzieś tam swoje życie. pierwszy rok studiów. choć wydała mi się niepodobna do tej młodzieży dorosłej... jest nie głupia i nie głupio gada. miło że jej chłopak szuka jej zajęć żeby nie było jej tu gorzej niż jest, żeby nie przytłaczały ją ciężkie wieczory i jeszcze straszniejsze poranki. on tam ona tu gdzieś łączą się ich myśli mimo póltora tysiąca kilometrów. innego trybu życia. rok razem liczą sobie, choć ona wie że to nie prawda. trzeba chyba mieć nie lada odwagę <albo młodość> żeby ryzykować tyle, a może mi się tak wydaje, może nic nie ryzykują tylko po prostu zyją? skupiam się na jej trudnej sytuacji a co z moją? przestałam już całkiem sie nad sobą i swoim postępowaniem zastanawiać. czasami mam wrażenie że wszystko omijam coraz szerszym łukiem... to mnie nie dotyczy, to też, na to mam wyjebane.
poszłam do pracy z wyjątkowym bólem egzystencjalnym. zdekoncentrowana całkowicie nie umiałam się odnaleźć w rzeczywistości dnia. no niby już wtorek, że szybko mija czas. status pracownika zachowuje do końca miesiąca, a co dalej? wciąż nie wiadomo. chyba zauważą dopiero jak nie przyjdę do pracy albo może i to nie do końca, bo pomyślą, że prima aprilis.
mój roboczy Ideał sprawdzał się dziś rewelacyjnie, miło obserwować czyjeś zaangażowanie, nawet jeżeli tylko na tle zawodowym. chociaż podzielił się esemesem od mamy "twój syn się zesrał" :) rozmowy jednak dotyczyły dzisiaj głównie ilości słów wypowiadanym przez ludzi. kobiety mówią tyle ile mówią. chociaż zdaniem Jego długośc życia powinna być odwrotnie proporcjonalna do ilości wypowiadanych słów. no kobiety, to chyba dla nas zagrożenie. ja już bym obudziła się martwa. za to panowie?! eh ich czekałaby smutna długowieczność.
wybraź sobie, że dostałam tą pracę. w tym radio! buahahaha im mniej się do czegoś przykładasz,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)