jakoś tak zupełnie nie potrafię za nic się wziąć a już najmniej za siebie. mogłabym mieć tylko ten sen na pogodne dni... nie idzie to nawet. wszystko jest niedosilone a przecież na przesilenia czas. zabłąkałam się jakoś w bajce czyjeś chyba i nie mogę się teraz odnaleźć. rozmawiam ale nie słyszę tego co mówie... widocznie pieprze. gdyby ktoś mi wytłumaczył coś cokolwiek. to chyba właśnie moje nie analizowanie doprowadziło mnie do takiej samoświadomości...
wybraź sobie, że dostałam tą pracę. w tym radio! buahahaha im mniej się do czegoś przykładasz,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)
Zacytuję mojego męża: im więcej analizujesz tym dalej jesteś od sedna. Zaufaj intuicji. Szczególnie swojej. Pozdrawiam