bezsilność mnie otacza. nie mam sił na konstruktywne rozmowy, jakiekolwiek. nawet o niczym. potrzebuje wyciszenia, uspokojenia i samotności. rezygnuje ze wszystkiego i nie wierze już w nic. już nawet nie wątpie, nie mam pytań. odpuszczam sobie samej wszystko, wszystkie przewinienia i błędy. mając świadomość że już czas, czas zacząć żyć a nie obwiniać się każdego dnia. bo i tak nikt tego nie dostrzega.
wybraź sobie, że dostałam tą pracę. w tym radio! buahahaha im mniej się do czegoś przykładasz,... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)