bezsilność mnie otacza. nie mam sił na konstruktywne rozmowy, jakiekolwiek. nawet o niczym. potrzebuje wyciszenia, uspokojenia i samotności. rezygnuje ze wszystkiego i nie wierze już w nic. już nawet nie wątpie, nie mam pytań. odpuszczam sobie samej wszystko, wszystkie przewinienia i błędy. mając świadomość że już czas, czas zacząć żyć a nie obwiniać się każdego dnia. bo i tak nikt tego nie dostrzega.
gdzie jesteś? czemu cie tu nie ma, kiedy cie potrzebuje? przyszedł taki dzień. było ich już parę wcześniej.... więcej
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (2)