dywanik prezesowski zagęścił się od dymu papierosowego. żyłki pulsuwały nie tylko dla szefa. ale scena była piękna. prezes na korytarzu a z klatki schodowo-biurowej po koleji wszyscy palacze pracowniczy! jeden po drugim. "będzie zadyma" orzekli jednogłośnie. parami, trójkami wchodzili na rozmowy. poleci po premii za palenie. zastałam poproszona na koniec. już wiedziałam o co kaman. wchodzę siadam wygodnie a On zaczyna. . . powiedział że musi mi przekazać co powiedział innym ale że mnie to ni czytaj więcej »
klimat autor widmo zadziałał na mnie pozytywnie! deszcze wiatry... siedząc w kinie czułam błogość. od razu usłyszałam z lewej strony "co twoja pogoda co?" no :) wróciłam do domu na nocne rozmowy, które chyba jednak mnie wykończą! no bo co? próbuje jakoś na siłę gdzieś wpłynąć na siebie żeby one<rozmowy> wpłynęły na mnie no i działa resztkami sił moich. wykańczam się na własne bezżyczenie. mówię do niego "byłam w kinie" a on odpowiada " z łukaszem i pawłem" znam c czytaj więcej »
wtorkowe kino mimo oporów obyło się w doborowym towarzystwie i przy wyśmienitej kolacji. dzień depresji się odbył bez ofiar. mam nadzieję... doceniam ta swoją epikę. i dziękuję że dzielą swój czas ze mną! bo śmiać się jest dobrze! autor widmo i wiadomo że będzie lepiej! czytaj więcej »
nie chce znać twoich wad... niewiele przyjdzie nam z odrywania prawd!ideałów na tym świecie ciągle brak... do m. ale dokąd nas to doprowadzi/ ło? do nikąd. gorzej. ale cofanie się nalezy zastopować! stoperan. kobieto! kobietom! cierpliwości i natchnień. brak mi czegoś też! ja jestem po drugiej stronie balustrady. ale też odczuwam coś. nie czuje się z tego powodu gorsza ale lepsza też nie. zastygłam. zamarzłam. czuje się dziwnie. próbuje to oswoić. stawiam sobie cele - czasem dl czytaj więcej »
teraz mi się śnią pożary... jak dla którejś z Was! czyli kłótnia albo kradzież. niedzielne funkcjonowanie moje jest raczej ciężkie, żeby nie powiedzieć bolesne. znikąd zrozumienia. chciałabym się móc oderwać od wszystkiego. leżeć i czuć wiosnę. dookoła i w sercu chyba też. no bo co jak nic się nie dzieje to chociaż to! jakiś wzlot lub upadek. piszę ołówkiem, asekuracyjnie w razie gdy coś to zawsze jest gumka - myszka. wqrwiam się bo nie ma we mnie za grosz uczuć! śmieję się jak czytaj więcej »
zestaw wieczorno piątkowy: beckss lindor muzyka ze starszych i rozmowa zza morza! najzwyklejsze rozmowy a toczą się godzinami coraz częściej. to chyba jedyna osoba z którą chce mi się cokolwiek. pijemy sobie korespondencyjnie i potrafimy sprawiać że jest dobrze. śmiać się i rozśmieszać. mam taką zimną zimę dookoła. towarzysko nie chce mi sie udzielać. ale spędzanie czasu samemu nie doskwiera mi specjalnie. jestem dla siebie. dobrze mi z tym. czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.