zawiało, nie chłodem i z humorem tym razem. uśmiałam się wczoraj. kolega londyńczyk mnie rozbawił. oh!mówi do mnie 'moja mała blondyneczko' i śmiejemy się w głos. mówię, że czytam. pyta z zainteresowaniem, co czytam. więc odpowiadam nieskomplikowanie 'blondynkę u szamana'. pada kolejne pytanie 'a o czym to?' szukam w głowie najprostszych słów gwoli wyjaśnienia i nie znajduję nic... za to słyszę: 'tylko nie mów że o blondynce u szamana...' i śmiejemy się oboje. po c czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.