wiecie o czym marzę?o spokojnie przespanej nocy,niezmaconej płaczem dzieci;tylko pare godzin ciągłego spania... tylko tyle i az tyle; narazie śpią a ja sidzedziałam kilka długich chwil w zaciemniomym pokoju,który dawał mi poczucie izolacji i intymności.w tle cicho sacząca sie muzyka,która przeniosła mnie gdzies daleko i pozwoliła się wyciszyć..trwaj chwilo ,bo tak rzadko sie przytrafiasz..drink.który ze smakiem wypiłam ,rozluźnił moje ciało i umysł,i pozwolił na minutke zapomnienia;nie lubie wina wolę mocniejsze trunki choc w ilościach bardzo teraz mocno okrojonych-nie ten czas i miejsce..kąpiel była dla mojego ciała jak zbawienie,pozwoliła na zmycie całodniowego zabiegania ...a teraz do łózka ,bo za chwilę może nie być mi dane zasnąc..ciiiii
jutro żegnamy zimę :utopimy Marzannę i rozpalimy juz wiosenne ognisko...
nigdy bym nie przypuszczała ,że jestem zdolna do dzikiej awantury z własną córką - pamietam jak czytałam... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (3)
Po wiośnie będzie następna wiosna - już bez nocnej pobudki.
Póki co zajmij się ta Marzanną skutecznie, by zima nie wróciła!
Pozdrawiam