nigdy bym nie przypuszczała ,że jestem zdolna do dzikiej awantury z własną córką - pamietam jak czytałam kiedyś , jakiś wywiad z Grocholą , która opowiadała w nim o tym jak kłóciła się ze swoją nastoletnią córką, była krew , pot i łzy i zdemolowane mieszkanie ; utkiwiło mi to w głowie , bo byłam zszokowana - może nie awanturą , bo ludzie maja rózne sposoby reagowania ale tym ,że matka Grochola dała sie wciągnąć w tę awanture , która skończyła się szyciem rękim...nieee aż taka ekspresyjna czytaj więcej »
cos chyba nie lubisz zmian...ale widac ,że zycie ma wobec ciebie inne plany:D
adatoniewypadaMoze jednak bedzie cieplo mam nadzieje na Swieta :)
"nadzieja umiera...
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.