w piatek oboje sie cieszylismy ze zobaczymy sie.
w sobote rano napisalam ci ze bede przed 10 . ty napisales zebym nie przyjezdzala , ze sam po mnie przyjedziesz po 14. ja odpowiedzialam Ci ze ejstem na miejscu.
wtedy juz miales wyłaczona komorke. chodizlam po miescie trzy godziny. plakalam starsznie. wrociłam do domu wylaczylam komorki. poszlam spac.
o 17 dostalam sms-a od twojej siostry ze chciales zrobic ze soba co bardzo zlego. poplakalam sie. wpadlam w histerie. przeszly mi te dwa miesiace tragedii ktore z toba przezylam. pomagalam ci jak umialam. bylam na kazde zawolanie. moje sprawy zeszy na drugi plan. tak bardzo chcialam ci pomoc. tak bardzo o tym wszytskim marzylam. planowalismy wspolne zycie. pozniej rozmawialam z chlopakiem twojej siostry. powiedzial mi o wszytskim.
cala noc plakalam. teraz jestem na lekach uspakajających. placze piszac to. ciagle mam mysl ze powinnam odejsc z twojego zycia. zmienialm gg, skypa, maila , nr komorki.
ty mnie po prostu nie chcesz.
nie umiem sobie z tym poradzic.nie potrafie;(boli tak starsznie.
powroty zwykle są pozytywne , optymistyczne, miłe ale i bolesne. ten nie wiem jak nazwać. może lepiej nie... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (6)