Kolejny ciężki dzień. Mam zajęcia - na szczęście tylko kilka godzin, a nie całe dzień. Każdego dnia rano zmuszam się do życia. Tak ciężko sie czuje. Za każdym razem wychodząc z domu chce mi sie wyć do księżyca, a w środku czuje tonę kamieni. Już sama nie wiem jak mam sobie z tym radzić. Nie mam źle. Jest ON, pracuje, mam swój kącik. Nie umiem sie tym cieszyć. Co powoduje jeszcze większe wyrzuty sumienia. Szkoda, że nie mam pilota z kolorowymi guziczkami. Mogłabym wybrać odpowiedni przycisk i już lepiej. Usiłyje sama coś z tym zrobić. Nie wiele się zmienia. Na dodatek dziś rano oglądałam program, w którym 11 kobiet pozowało nago do zdjęcia. Miały porcelanową cere i krągłości, Byly normalne. On nazwał je FOKAMI! Zabolał mnie to! Wydarłam sie na niego! Kobiety ciężko pracują, rodzą dzieci, a ich ciało zmienia się nie odwracalnie. Tyle poświęcają - życie zawodowe, zdrowie, urodę. A faceci? Nic, a tyją!
Jestem na diecie - nie biorę do ust chleba i potraw mącznych. Tylko płatki z otrębami. Zajadam się owocami i warzywami. Chce wrocić do normy. Wcześniej byłam zgrabna i czułam sie pewnie! Teraz czuje się okropnie! Wszystko przez lekarstwa. Żeby poczuc się lepiej smaruje się pachnącymi kosmetykami, także tymi wyszczuplającymi!
A w tle skrada się widmo małej, drobnej brunetki bez skórki pomaranczowej i trzęsącego się brzucha, którą zawsze chciałam być!
Oszaleje! Wiosna wcale jeszcze nie przyszła, a słońce tak pięknie świeciło jak musiała siedzieć w robocie, a... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)
Co do krągłości - moje Szczęście z naganą i niepokojem dzisiaj stwierdził - schudłaś! coś się dzieje? Nawet nie wie jak ciepło mi się zrobiło. Krągłe, szczupłe, z pomarańczowym dodatkiem na udach i bez jesteśmy piękne. I kochamy wszystkie zmarszczki i obwisłości swoich mężczyzn. Nieprawdaż?