Staram się bardzo!Nie wiele z tego wynika. Tylko fakt,że jestem zmęczona. Zastanawiam się czemu mam się starać??? Z pracą cisza! Nikt się nie odzywa! telefon milczy. On się nie odzywa! Ma pretensje, że z nim nie rozmawiam. Napracowałam się, a on jeszcze ma pretensje! Wole poczytac książkę! Wtedy nie wie jak mi ciężko na duszy. Każdego dnia staram się nie rozpłakać. Nie powiem mu- czuje się beznadziejnie i grubo. Mężczyźni nie lubią jęczących kobiet. Milczę, bo boje się, że wybuchne.
Na diecie nie wytrzymałam. Rozsmakowalam się w trzech krówkach. Były rozkosznie słodkie i karmelkowe. Togo było mi trzeba by ukołysło moją roztrzęsioną duszę!
Oszaleje! Wiosna wcale jeszcze nie przyszła, a słońce tak pięknie świeciło jak musiała siedzieć w robocie, a... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)
Kiedy mam wszystkiego dość, jestem zmęczona i pocieszam się słodkim, pomimo diety, albo gdy staram się w ten sposób być dla siebie dobra, bo moim chwilowym zdaniem, nikt taki dla mnie nie jest - to staram się pamiętać o tym, że to tylko chwila. Że mam prawo pomazgaić się, ale nie na dłuższą metę, bo skutek i tak żaden. Trzeba to przetrwać i już... czasem nie wychodzi poprzestanie na 3 krówkach :) i potem jestem na siebie zła... Ale po takim dniu jest zawsze następny :)
życzę ci uśmiechu :)
PS, pewnie Cię to nie pocieszy, ale tych, co czują się grube i do niczego jest na pęczki. Ja też tak się czuję... tylko staram się o tym za wiele nie myśleć :)
pozdrawiam ciepło!!