Witaj!
Kiedy mam wszystkiego dość, jestem zmęczona i pocieszam się słodkim, pomimo diety, albo gdy staram się w ten sposób być dla siebie dobra, bo moim chwilowym zdaniem, nikt taki dla mnie nie jest - to staram się pamiętać o tym, że to tylko chwila. Że mam prawo pomazgaić się, ale nie na dłuższą metę, bo skutek i tak żaden. Trzeba to przetrwać i już... czasem nie wychodzi poprzestanie na 3 krówkach :) i potem jestem na siebie zła... Ale po takim dniu jest zawsze następny :)
życzę ci uśmiechu :)

PS, pewnie Cię to nie pocieszy, ale tych, co czują się grube i do niczego jest na pęczki. Ja też tak się czuję... tylko staram się o tym za wiele nie myśleć :)

pozdrawiam ciepło!!