(ponownie)
i az mnie zatkalo z wrazenia, czuje sie prawie jakbym walnela setke po odwyku. Pewnie stad to "la" dodane do mojego pierwotnego nika, pod ktorym niestety nie moge sie zalogowac od czasu kiedy portal stal sie wortalem.
Zaczne od pozdrowien choc nimi sie konczy, juz nie z bawarskiej metropolii tylko ze szwabskiego miasteczka.
Jutro rano wyruszam na coroczna wedrowke dolomitowa (durgi raz to tradycja:) zdobywanie gor i chloniecie wiatru piersia (srednio) mloda. Odezwe sie jak przewietrze glowe.
Pozdrawiam "natenczas"
duzo juz zostalo napisane, wiec z trudem ale sie powstrzymam nucac przy tam jak wyzej... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (8)
To czekam tym bardziej, gór zazdroszczę, choć ja też niedługo w śwait wybywam i doczekać się nie mogę. Brakowało mi Ciebie :))