Kilka razy bylam tu na nartach, a wlasciwie robilam pierwsze kroki. Mieszkalam wtedy w Habowce. Bylo pieknie. Na sam szczyt prowadzil koszmarny wyciag talerzykowy. Pewnie teraz sie zmienilo . Obecnie bywam na Wielkiej Raczy.Ale Spalona DOlina zawsze bedzie w moim sercu ze wzgledu na uroki i poznanych ludzi.