Ach..już po pracy,po domowych codziennych,niezauważalnych,bo przecież tak oczywistych pracach...ale ja lubie ten domowy rozgardiasz,świat który kreuję w koło bliskich mi ludzi nawet jeśli czasem mam ochotę wyrwać się do jakiegoś spa to nie oddała bym za nic tego co myślę w zyciu jest najważniejsz a wartością:)-a spa-robie sobie sama-zdradzę przepis- wieczór,wszędobylska cisza uśpionego domu,łazienka,wanna,jakaś saszetka soli z Rossmanna np.koniecznie zapachowa świeczuszka w jednym z tyśiąca moich zaczarowanych świeczników i...czego więcej trzeba-luksus w domowych pieleszach-nie ma co nazekać:)Oderwałam się od rzeczywistości,a muszę koniecznie napisać,ze byłam miło zaskoczona komentarzami-pozdrawiam gości:)i zapraszam na herbatkę taką przed ekranową:)Uwielbiam pisać,a to dopiero moje pierwsze kroki..uchylę rombka swojego świata który jest-powolutku-cenię sobie każdą chwilę,cieszę się drobiazgami i może ,a nawet napewno moje zycie nie jest łatwe to wiem,ze po części to czego doświadczyłam pozwoliło mi poznać siebie..ale o tym może innym razem:)
śiedzę u Mamy,która właśnie ogląda serial wszechczasów czyli M-jak miłość w związku z tym ja mogę poklikać...zapewne zaraz zacznie mnie popędzać,bo to pora rozmówek w kawiarni zwanej "czat":)...przerwę ,rozsiądę się u siebie ze słodyczami,kocykiem,bańką na filmidłach-odpocznę..w międzyczasie wypierze się pranie i takie tam..więc do potem,bo mam mnustwo w głowie...
...I znowu wieczór:) Właśnie wypiłam herbatkę z psiapsiółką której chciało sie wieczorową porą wpaść na... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)