WŁaśnie odbywam praktyki... a na praktykach dziś parę pań spytało się mnie, czy będę jutro, ja koniecxznie, czy będę.... takie to miłę
Poza tym dziś byłam na USG, Pan doktor zniewalająco się uśmiechał, aczkolwiek nie zminimalizowało to znacząco moich odczuć... przy czym jest wszystko okej i cieszę się, że jeszcze teraz nie jestem w ciąży...\
Mój Miś się mną opiekował, jak umierałam z temperaturką, a teraz on spoległ na kanapie.. Biedactwo, zaraz zaaplikuje mu herbatkę +miodzio z cytrynką do tego...
Oby wyszedł na prostą...
Jutro robi męski wieczór, W gruncie rzeczy powinnam ewakuować się z domu, bo jemu przy jego Qmplach się trochę odcyla normalność:P, ale nie wiem, jak się zabiorę, by wrócić do siebie... totalnie bez sensu...
Gdyby tak dalej patrzeć na moją sytuację to aspekt bezpieczeństwa jest bardzo zachwiany, ale reszta dziś... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (1)