"Z nieodbytej wyprawy w Himalaje"
" Aha, wiec to sa Himalaje.
Gory w biegu na Ksiezyc.
Chwila startu utrwalona
na rozprutym nagle niebie. Pustynia chmur przebita. Uderzenie w nic.
Echo - biala niemowa.
Cisza.
Yeti, nizej jest sroda, abecadlo, chleb (...)
- W. Szymborska
Bez czapki, bez rękawiczek..niby tylko na parking- zdążyłam poczuć ten ziąb. Za oknem wiatr rusza drzewa, zziębnięte powietrze. Kiedyś myślałam,że ogień w środku radzi sobie nawet z lodowcem. Z naiwności się wyrasta.
Za cztery dni znów będę wolna. Przestrzeń bez biurek, papierów i ikonek. Juan Sanchez w Radio 40. Poza "la radio" nic nie rozumiem. Nie szkodzi. Zaczynam odróżniać słowa. Hiszpański jest jak muzyka.
Deszcz. Nareszcie. Tak na niego czekałam. Upał w mieście jest nieznośny. Na plaży i owszem, ale nie na tej z... więcej
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze (6)
czaro - też się uśmiecham!:)))
lid - Ty Szpiegu:P Zobacz jaki tu spokój.. Nie doczekałam się linka z przypomnieniem hasła na "kawie" więc zajrzałam w stare progi:)
vero - Witaj! Ślę pozdrowienia!