napracowalas sie, ale warto bylo, skoro chwalili :-). a co do wypadku, to coz, gdyby jechala z glowa, to nikogo by nie zabila. za swoja glupote i nieuwage czesto placi sie bardzo wysoka cene. szkoda, ze babcia zaplacila najwyzsza z mozliwych...
mnie by tez cos takiego do glowy nie przyszlo, ale podejrzewam, ze sporo jest takich, ktorzy by sobie "odliczyli". ech ludzie "rozne sa".
hej agata :-). jak dawno cie nie widzialam! co tam u ciebie, jak twoj brzuszek? u nas coraz lepiej. kropeczek placze duuuuzo mniej i nawet drzemki sobie w ciagu dnia ucina, wiec atmosfera zdecydowanie spokojniejsza. buziaki dla was :-)
witaj martini :-), jak milo cie widziec :-). maz wroci w srode wieczorem, wiec mam nadzieje, ze wytrzymam i obedzie sie bez strat w ludziach. pozdrawiam cieplutko :-)
a dlaczego moge komentowac tylko swoj wlasny wpis? jak otwieram inne, to za chiny ludowe nie moge dodac komentarza. jezu, nic nie kumam i mnie to wquurrrrrrr!
no jasne, ze delicje :-). dla mnie takie "przysmaki", to ulubione smaki dziecinstwa:-)
stefane nie szokuj sie tak, bo nie masz czym. nie znasz problemu, przeczytalas jeden wpis i nie wiesz, jaka byla droga okruszka do odpieluchowania, wiec nie wiesz o co chodzi. no i przede wszystkim ja go nie ukaralam. nie dostal lania, nie zamknelam go w pokoju, nie zabralam za kare zadnej zabawki - po prostu powiedzialam, jakie sa konsekwencje jego zachowania - skoro woli robic kupe w majtki niz do ubikacji, to niech te majtki pierze. po zalatwieniu sie do wc tez nie zostawialby zawartosci plywajacej spokojnie w sedesie, tylko spuscil wode, prawda? jezeli dziecko od kilku miesiecy potrafi samo chodzic siusiu do ubikacji, nie chce pieluchy (bo gdyby na kupe wolal o pieluche, to jeszcze moglabym to zniesc) to niech nie zalatwia sie w majtki, tylko w cywilizowany sposob. no i przede wszystkim, nie zmuszam do siadania na nocnik roczniaka. okruszek ma ponad 3 lata i doskonale wie o co chodzi, wiec nie przesadzaj z tymi wstrzasami. nie mam zamiaru spierac kupy z jego majtek poki sie nie wyprowadzi z domu. a co do grypy, to jest pod obserwacja lekarza. jutro pewnie znow pojdzie, bo ten kaszel mnie niepokoi.
dalia dziecko przewraca swiatopoglad do gory nogami, juz niedlugo sie o tym przekonasz na wlasnej skorze :-). zmartwien jest duzo wiecej, ale radosci tyle, ze az serce rozpiera. nie da sie tego z niczym porownac i warte jest, moim zdaniem, wszystkich tych nerwow i stresow, bo jeden maly usmiech kropeczka, czy okruszkowe "kocham cie ciałym siejduśkiem" wynagradza wszystko. staramy sie trzymac i nie dawac grypie, pozdrawiam i poglaszcz brzuszek ode mnie:-)
lidko okruszkowi tez kladlam na brzuszek ciepla pieluche, bo nie mialam takiej poduszeczki. to naprawde bardzo pozyteczna rzecz przy niemowlaku. ja o tym sposobie nie pomyslalam, bo w sumie wszedzie odradzaja ukladanie takiego maluszka na brzuchu. na noc go tak oczywiscie nie klade, poza tym w nocy spi dobrze, wiec nie ma potrzeby kombinowac. co do prania majtek, to jednak mam troche wyrzuty sumienia. dzis jeszcze kupy nie robil, ale przez te chorobe malo je, wiec moze bedzie dopiero jutro. zobaczymy. okruszek przy jedzeniu tez czasem uswini sie totalnie, choc jak byl nieco mlodszy, to nawet sliniak przez tydzien byl czysty :-). poki co ucze uzywania serwetki zamiast rekawa i czekam, bo mysle, ze 3-latek ma prawo jeszcze do pewnych zachowan. czy sobie swietnie radze, to nie wiem, raczej nie, bo w domu maly burdelek mam. piernik za to bardzo lubie, wiec nie moze go zabraknac. zwlaszcza, ze tym razem wigilia bedzie u tesciow, a u nich jest jakos tak malo uroczyscie, wiec chce miec chociaz moj piernik. dziekuje ci lidko za wsparcie i pozdrawiam serdecznie :-)
constans ja mam to na zywo :-) osobiscie mam wrazenie, ze mama ze mnie dosc nieporadna, zwlaszcza w niektorych kwestiach, ale dziekuje za dowartosciowanie :-). pozdrawiam serdecznie :-)
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.