strasznie dawno nie pisalam, ale moje dwa lobuziaki daja mi niezle popalic i wieczorem nie mam juz sil siadac do komputera, a w ciagu dnia nie mam czasu. nasze wieczory z mezulkiem wygladaja najczesciej tak, ze usadawiamy sie wygodnie na kanapie, zeby cos obejrzec. mezulek oglada do konca, a ja padam sama nie wiem kiedy i budze sie gdzies w srodku nocy, zeby zamienic kanape na lozko. romantycznie, no nie :-) ale o kropeczku mialo byc. wczoraj bylismy na kontroli w poradni dla czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.