Nie można źle pisać, gdy w głowie słychać najbardziej zakochaną muzykę świata. Chyba nie koniecznie zdajemy sobie sprawę, że większości naszych „spotkań” towarzyszy muzyka, jakaś muzyka. No wiec mam słuchawki na uszach i słucham wyselekcjonowanej muzyki, która jest ..zauroczeniem i ciepłem!. Zrobiłam to specjalnie, bo tylko łagodne tony muzyki pozwolą mi napisać że mam wszystkiego po dziurki w nosie, w równie łagodny i miły sposób, przecież umiem już chodzić. Wiem niestety też, że wczorajsza prawda, jest kłamstwem dnia dzisiejszego. To proste, i z różnych względów oczywiste, ale jak przyznać się do błędu przed samym sobą?, - wiem, wszystkie rachunki trzeba zacząć od siebie i od prawdy - w każdym innym wypadku suma? - sumy nie będzie!. czytaj więcej »
żeby zrozumieć kamień, trzeba się nim stać.. czytaj więcej »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.