Pewna bohaterka, śmiała dać radę, że jedną z metod na zerwanie, jest notoryczne myślenie o 'nim', bo kiedy tylko na chwilę przestajemy o tym nim myśleć, ni stąd ni skąd inąd wyrasta przed nami, jak grzyb po deszczu..i jest w tym jakaś racja. z autopsji, może nie do byłego, ale do pewnego Jegomościa. Ku mojemu zaskoczeniu, niespodziewanie, zapląsał rozmowę, by sprowokować, ożywić kontakt. coż.. w tym przypadku już tak jest, było i chyba będzie, bo nie żywię nadzieji, że coś się zmini, nawet bym chyba nie chciała.- może jedynie uwolnić z siebie senną bestię.
Poza tym widziałam dis faceta z psem na spacerze. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pies swoim tempem i postawą przypominał kulawego osła, a jego właściciel zbłąkanego wędrowca..ciągnął zwierzę na smyczy, jak upartego woła pasterz..oboje znużei wczesnym, porannym życiem, leniwie przemierzali zielenie miasta.
Wam życzę mniej nużącego dnia:)
Dziś obudziła się we mnie mała melancholia, która postanowiła przypomniec mi, ile w ostatnim półtora roku... więcej
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright © 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze